niedziela, 7 października 2012

Zaczynamy. ;)



Nigdy nic nie planuję, jak planuję to nie wychodzi. 
I tak też było w przypadku tego oto szczeniaczka. 





Pojechałam poszerzyć wiedzę o agility, a wróciłam z MOIM borderem. 





Kulka sobie rosła. 



I rosła.




Jeździła na treningi.




W międzyczasie dostał ksywę "szatan". 
Kto go zna - wie dlaczego. :D






Czasem mam ochotę pociąć się suchą bułką bo mój pieseczek zgubił mózg. 
Czasem mam chęć go zabić bo ma swoje borderowo-szczeniaczkowe schizy. 
Czasem mam wyrzuty, że go wzięłam bo doprowadza mnie do szału. 
Ale ZAWSZE jeśli ja się ogarnę wystarczająco żeby ogarnąć jego, jest najlepszym papisiem na świecie, daje z siebie wszystko, zastępuje mi Niunię[*] w 110%  i mnie nie zawodzi. 






Dżejkuś dziś w wieku 5miesięcy i 5dni wygląda tak:



I jak na razie zapowiada się na dosyć fajnego psa. ;)





Założyłam sobie bloga dla siebie, do przemyśleń, żeby mieć co wspominać, żeby mieć wszystko w jednym miejscu. Mam nadzieję, że będzie mi się chciało uzupełniać go w miarę na bieżąco. 




1 komentarz:

  1. Witajcie!!Jake jest cudny.
    Szkoda Niuni[*]
    widziałam filmiki to bardzo zdolna była konta:(
    Współczuję
    Pozdrawiamy
    PS.Będziemy odwiedzać

    OdpowiedzUsuń