poniedziałek, 24 grudnia 2012

A co jeśli..




A co się stanie, jeśli zostawię w pokoju jedzenie dla borderka, borderka i koteczka?



Tak właśnie zrobiłam. Dałam psu jeść, wychodząc z pokoju wpuściłam kota, który usilnie chciał wejść do pokoju. "Dżejk szybciej zje" pomyślałam, ale...


Wracam w niedzielę....




Wracam w poniedziałek....                                                  


W najbliższym czasie planuję bardzo ciekawy spacer, więc będzie relacja. 
A teraz jeszcze śliczna tffasz z ostatniego treningu:




Chyba jako jedyna nie zrobiłam psu zdjęcia świątecznego, mam specyficzne podejście do takich uroczystości, no ale.. zdrowia, szczęścia...;)

6 komentarzy:

  1. Kot terrorysta! :D Na drugiej focie ma zabójczą minę, haha!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha ha ha ha... Rzeczywiście kot-terrorysta. Biedny Dżejkuś, nie mógł się w spokoju najeść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Heheheh.Super zdjęcia.W klatce dwa diabły siedziały :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Śmiesznie wyglądają,każde w kącie, każde ostrożne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, u mnie to szczury Rafika terroryzowały :D

    Ja też nie robiłam świątecznych zdjęć :P

    Wesołych !

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha kot umie postawić na swoim xd

    OdpowiedzUsuń