wtorek, 1 stycznia 2013

O niczym


No dzień dobry ;)


Po jakże ciężkiej podroży (Dżejkuś narobił mi siary na cały autobus pełen ludzi -,-) spotkała się piątka Jajkowych dzieci - mój szatan, Zi, Texas, Movie i Arya. Nie mamy razem zdjęcia bo ktoś nas.. zrobił w balona i wszyscy razem byliśmy może 15 minut. Najpierw zapięłam linkę i za chwilę ją odpięłam bo mu się przypomniało co znaczy jego imię. Później było już tylko lepiej. ;) 
Przywołanie - 100%, aport - 100%, ogarnięcie przy biegającym Ziczku - 100%.

Ogólnie zauważyłam, że Dżejk był zupełnie inny jako szczeniak niż reszta. Teraz również. On od małego wszedł gdzieś, od razu robił rozpierduchę, biegał za wszystkimi, chciał się bawić, musiał być wszędzie, każdego poznać, niczego się nie bał, nie uciekał do kąta, ale też nie szczekał na żadne psy ani ludzi. 









Wczorajsze fajerwerki również nie zrobiły na nim zupełnie żadnego wrażenia. Wróciłam do niego, myślałam, że się będzie bał, ale skończyło się tak, że poszliśmy na balkon razem oglądać rozpoczęcie nowego roku. ;) 
My planujemy pierwszą wystawę, kilka seminariów, obóz, treningi, odwiedzenie rodzinki, pewnie dużo borderowych spacerów.. i pewnie coś jeszcze wyjdzie w praniu. 






Szczęśliwego!



2 komentarze:

  1. Fajnie, że się spotkaliście :).
    Szczęśliwego ode mnie, Soni i Skwarka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać spacer udany.To super,że Dżejkuś tak się skupia na tobie i przychodzi na zawołania.Gratki.
    Dziękujemy i nawzajem szczęśliwego :)

    OdpowiedzUsuń