poniedziałek, 26 listopada 2012

Opanowanie.

Jest sukces! 
Kto widział Dżeszka na żywo (najlepiej na treningu agi) wie, że do bardzo spokojnych pieseczków on nie należy. ;) Po ostatnim byciu na torku tak się spalił fizycznie i psychicznie szczekaniem i nakręcaniem się na inne psy, że musiałam z nim pracować bardzo krótko, a i tak sam stwierdził kiedy koniec. Już dawno miałam zabrać się za ćwiczenie samokontroli, ale nigdy nie umiałam. Ami do najchętniej bawiących się nie należy, a Dżejka ogarnąć na odległość nie byłam w stanie. 
Niedawno nastąpił jakiś przełom. Suka zaczęła się interesować piłką nie na jeden aport! 
Położyłam szatana, rzuciłam piłkę, dałam mu jednego smaczka, wołałam Ami, dałam drugiego smaczka, wzięłam od niej piłkę i rzuciłam Dżeszce. To samo, i jeszcze raz. 
Tak było dwa tygodnie temu. Teraz kładę Dżejka, odchodzę z Ami, robię jej obieganie drzew, rzucam pilkę, rzucam znowu, glaszczę ją, kładzie się przy mnie, rzucam piłkę jeszcze raz, krzyczę i robię z siebie debila żeby ją przyśpieszyć... a młody? Wygląda tak:





Ciekawe jak to będzie w innym miejscu, przy innych psach. Mam nadzieję, że nie pochwaliłam się za wcześnie .;D 





8 komentarzy:

  1. słynny mostek :D

    Fajnie Ci ten Jake rośnie, chyba muszę Was odwiedzić,bo dawno go nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję takiego sukcesu! Życzę ci aby to nie była chwilowa zmiana i Jake już został taki na zawsze :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje.Życzymy kolejnych i trzymamy kciuki,aby nic nie zmieniło się na gorsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakbym czytała o swojej suce, trzymam kciuki za powodzenie akcji! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te szczeniaki tak szybko rosną... ;) Ile obecnie waży i mierzy Jake?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok.51cm, 17kg
      Zważyłam go tylko dlatego, żeby Tobie to napisać i się lekko zdziwilam, leciutki się wydaje..;p

      Usuń
  6. Świetny psiak, będziemy zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń