poniedziałek, 5 listopada 2012

Pół roku.



W sobotę Dżejkuś skończył 6 miesięcy. Prezentuje się tak:
 








Zaczyna być coraz fajniejszy. W ubiegłą niedzielę byłam z nim na torku.
 Pierwszy raz zrobił kilka sekwencji z tyczkami na 20cm - szczeniaczek myśli! 
Nie taranuje hopek, ogarnia, że to się skacze, nie omija, jest szybki i paczy co ja robię. ;) Jednak nie wie dlaczego on musi leżeć kiedy biega inny piesek i bardzo się frustruje bo przecież on też by chciał..
A po powrocie do domu marzył tylko o wypoczynku, tym samym zaliczył pierwszą noc bez klatki.









Mamy również zdjęcia z pół-rodzeństwem:






W piątek WRESZCIE przyjechała Kinga z Haczykiem. Wzięłam moje osiem łap i poszliśmy. Dżejk odkrył swoje nowe powołanie - biegać wokół bawiących się piesków i szczekać, szczekać szczekać. Doprowadziło mnie to do szału, ale zrekompensował się tym, że w miarę ładnie pracował nawet przy Hachim, którego kocha. ;) Mamy też śliczne zdjęcia. 
   




Przez tamten tydzień ćwiczyłam cik-caki, out'y i chciałam zrobić z nim coś poważniejszego na następnym treningu. Przygotowana do podróży kochanymi publicznymi środkami transportu czekam na przystanku. Nadjeżdża spóźniony przeszło dziesięć minut busik i.... nie zatrzymuje się! Można sobie wyobrazić moją złość widząc zapełniony po brzegi pks. Dwie panie zrezygnowały, ale ja byłam zdeterminowana. Dobrze, czekamy na następny i.. to samo. Kierowca macha, że ma pełno. Przemyślałam sprawę i to przecież niemożliwe żeby w kolejnym również nie było miejsca. A jednak. Wróciłam do domu bardzo niezadowolona, pies to samo. Już nigdy nie planuję podróży w okresie jakiegoś święta, nigdy. Mam nadzieję, że nic mi nie stanie na przeszkodzie wybrać się tam w następny weekend. 



6 komentarzy:

  1. Jake jest prześliczny, wyrasta ba bordera w bardzo "moim typie" :D.

    Z tymi autobusami nie masz tak źle, są ludzie, którzy mają zdecydowanie gorzej, może jakoś Cię to pocieszy ;).

    Mam nadzieję, że będziesz regularnie pisać, bo jestem bardzo ciekawa, jak będzie rozwijać się pan tri.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! ;)

    Z autobusami nigdy problemu nie było, nawet nie liczą mi biletu za psa. Tylko byłam przygotowana na zajebisty trening i jak mogłam jechać to ograniczył mi to brak miejsc..

    OdpowiedzUsuń
  3. Haczyk też odwzajemnia Dżejkową miłość :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczystkiego najlepszego z okazji pół-urodzin!!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia. Najlepszego dla półrocznego Dżejka :).

    OdpowiedzUsuń
  6. To wszystkiego najlepszego :)
    Dżejk jest bardzo ładnym Border Collie :)
    Chociaż jestem pierwszy raz na Twoim blogu,bardzo mi się podoba.
    I zdjęcia ładne.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń