środa, 17 kwietnia 2013

Pan Dżejkuś był chory i leżał w łóżeczku..








No właśnie, właśnie tak rozpoczęliśmy pierwsze słoneczne dni.. 
Robiąc to zdjęcie kilka tygodni temu, nie wiedziałam, że tak młody będzie spędzał swój wiosenny czas.

W poniedziałek nad rzeczką Dżejkuś podkulił tylną lewą nóżkę. Potem biegał i bawił się normalnie, aż do czasu. Wieczorem wychodzę z nim na dwór i... nóżka nie używana w ogóle. Wyglądało to tragicznie, ale wyginała się i wyciągała w każdą stronę, brak reakcji na uciskanie pleców, uda, opuszek (nie było nic wbite ale lizał je cały czas). W mojej głowie były już najgorsze myśli, ale pewne pomocne istotki mnie uspokoiły. Jednak długo to nie trwało, bo po wtorkowym powrocie ze szkoły paluszki i opuszki były całe opuchnięte, a nóżka trzymana jeszcze wyżej. Pojechaliśmy do weterynarza, który nie umiał stwierdzić niczego jednoznacznie, bo Dżejkuś nadal nie reagował na dotyk którejkolwiek części łapy. Dostał dwa antybiotyki i coś przeciwbólowego. Dzisiaj już lekko odbija się z chorej nogi, ale nadal bardzo rzadko. Mimo wszystko w ogóle nie przejmuje się brakiem jednej kończyny i zachowuje się całkowicie normalnie. Chce się bawić i wyjść na spacer. 
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. W następną niedzielę mieliśmy jechać na tuneliadę, fajnie, jakby okazja nie przepadła.



Ale
Jest tego jeden mały plus.
Nie zamykam go w klatce wychodząc do szkoły, a po powrocie pokój jest nienaruszony. ;)

Jutro kontrola. Jeśli nie będzie poprawy to w piątek prześwietlenie.
TRZYMAJCIE KCIUKI! 


2 komentarze:

  1. Kciuki zaciśnięte! ;) Niech łapeczka szybko się naprawia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedactwo... :(. Zdrowej łapki Dżejkusiowi :).

    OdpowiedzUsuń